olka1007

Temat: Psalm responsoryjny z piątku, 30 kwietnia 2004
U mnie też była taka sytuacja, a osoba śpiewająca (nie ja) zaśpiewała jakby jedną zwrotkę. Czyli zwyczajnie połączyła i tyle..... przecież chyba świat się nie zawalił, jak psalm choć raz składał się z 2 antyfon i 1 zwrotki.

Jednak szczerze mówiąc, ja osobiście znam mało melodii, dla 2 wersów.... Raczej nie są one tak znane w mojej parafii i BARDZO rzadko praktykowane.
Jednak zna się te 2 melodie i może by w moim wykonaniu brzmiało inaczej. Jednak było zaśpiewane tak a nie inaczej i chyba terść pozostała ta sama....
Źródło: forum.oaza.org.pl/viewtopic.php?t=1949



Temat: psalm responsoryjny
A propos psalmów z trzema wersetami (a właściwie z pięcioma albo sześcioma - bo o to chyba chodzi). Pamiętam sytuację, gdy pierwszy raz w życiu miał śpiewać psalm zawodowy muzyk, prawdziwy uznany kompozytor muzyki poważnej. Był wtedy świeżym członkiem Domowego Kościoła. Poprosił o nuty, dostał oczywiście rozpisane na cztery wersety w każdej zwrotce. A traf chciał, że było właśnie pięć wersów. Co zrobił kompozytor? Dokomponował melodię do piątego wersu. Ale oczywiście nie pomyślał o tym, ze to powinno kończyć się tak, by ludzie mogli wejść na refren. No i niestety nie weszli.
Źródło: forum.oaza.org.pl/viewtopic.php?t=8650


Temat: Psalmowe wpadki

Jeszcze raz wszystkim serdeczne dzięki za modlitwę...Pomogło, bo psalm był wczoraj, a ja dalej żyje i żadne nosze ani Erka nie były potrzebne..

A tak w ogóle...to jutro śpiewam znów...

Kama

super... gratulacje... ja natomiast zwaliłam psalm na dniu wspólnoty... tzrecią zwrotkę zjechałam... aaaaaale się wyplątałam w trzecim wersie na szczęście... melodia to była taka, że ło ... nie wiedziałam, że potrafię cos takiego na poczekaniu wymyślić na szczęście tylko dwa wersy... uff... już po wszystkim... jeszcze tylko wielka sobota
Źródło: forum.oaza.org.pl/viewtopic.php?t=1683


Temat: śmieszne wpadki na mszy świętej ;]
A ja wczoraj na czuwaniu śpiewałam dwa psalmy i jak pamiętałam melodię pierwszego to nie pamiętałam drugiego ale na szczęście jakoś wybrałam z tego ale najlepsze było to że się zestresowałam i zaczęłam śpiewać w jednym wersie w ogóle inne słowa i ludzie albo nie słuchali albo zaśpiewałam z sensem bo x. też nie zauważył

Dostałam daru śmiechu <bo o innych wiedzailo dużo os. bo ze wspólnoty> no i nie wiem dlaczego ludzie sie dziwnie do mnie uśmiechali


Moim koleżankom wysiadły gardła na Mszy i musiałam śpiewać sama aż tu nagle i mi wysiadło... o_O ale nareszcie za chwilę przeszło i przeżyłyśmy
Źródło: forum.oaza.org.pl/viewtopic.php?t=8491


Temat: śmieszne wpadki na mszy świetej ;]
U mnie w kościele zdarzyło się ostatnio kilka wpadek.
Nie wspominając o tym, że na Kanonie Rzymskim ministranci nie wiedzieli kiedy dzwonić, ale to już reguła
1. Kiedyś na Mszy x W. tak się wczuł w kazanie, że po kazaniu napierw była Modlitwa powszechna, a później dopiero wyznanie wiary.
2. W pierwszą niedz. miesiąca po mszy jest adoracja Najśw. Sakramentu, wtedy po Ewangelii czyta się ogłoszenia parafialne. Nasz kochany moderator po przeczytaniu ogłoszeń właśnie w tym miejscu mówi: "Przyjmijmy teraz...eee Złóżmy wyznanie wiary" - pokiełbasiło mu się i chciał zakończyć mszę po Liturgii Słowa
3. W Wielki Piątek na Liturgii Męki Pańskiej miały miejsce 2 śmieszne zdarzenia.
Najpierw organista zaintonował "Krzyżu Święty..." wszyscy śpiewali na jedną nutę, tylko jedna "babcia" śpiewała po swojemu (tu należy nadmienić, że babcia ma bardzo donośny głos).
Ja stałam sobie na chórze, naprzeciwko ołtarza. Nie wiem czemu, ale straaasznie mi się ziewało - tzn. musiałam często wyrównywać ciśnienie wewnątrzczaszkowe. W pewnym momencie po moim ziewnięciu patrzę się w stronę ołtarza, a tu napierw xT., później xW. a na końcu xB. ziewnęli sobie za mną - komicznie to wyglądało.
4. I jeszcze jedna sytuacja z zamierzchłych czasów. Pani M. z rodzinki RM na mszy śpiewała Psalm...Nawet ks opiekun od RM śmiał się, kiedy każdy wers Psalmu był na inną melodię. Lektorzy prawie leżeli na posadzce
To tyle co pamiętam.
Źródło: forum.oaza.org.pl/viewtopic.php?t=1497


Temat: śmieszne wpadki na mszy świetej ;]
Eh..na rekolekcjach trzeba było zaśpiewać psalm..Nie lubię śpiewać przy większej liczbie osób,ale w końcu się odwarzyłam Zwrotek było 3.W pierwszej zwrotce i w kolejnych był +-czyli trzeba przeciągnąć wers,a ja..z tego wszystkiego zapomniałam i każdą zwrotkę zaśpiewałam na inną melodię Wszyscy mieli niezły ubaw.Ja czerwona,ze łzami w oczach dobrnęłam do końca i zeszłam z "podestu"ze spuszczoną głową Nigdy więcej!
Źródło: forum.oaza.org.pl/viewtopic.php?t=1497


Temat: Uczta weselna w Słupii Nowej
NUTRIA

Uwielbiam ten utwór:)Normalnie kocham !Z babcią tak się śmiałyśmy z jednej zwrotki pana Janusza i tej przedostatniej pani Joanny ,,Nad tortem zgięta panna młoda , więc jak tu w dekolt nie zaglądać , choć obok mąż to krew nie woda , żony bliźniego nie pożądaj!" Ta pani Asi mina:)Po tym utworze coraz bardziej panią Asie kocham

KŁAPOUCH

Kocham ten utwór..
Muzyka wprost do tańcowania.
Tekst o uczcie weselnej więc są kaszanki, bimbry i salcesony..
Bardzo podobają mi się zwrotki.


ROMANTYCZNAOLA

Ostatnio oglądając "Świętokrzyską Golgotę" nieźle się podczas tego utworu uśmiałam Uważam ,że jest o wiele lepszy od np. "Psalm braci aniołów" przy ,którym tak dużo ludzi bawi się na koncertach-głównie na bisach Wielka szkoda, że tak rzadko grają Golgotę, bo chętnie wybrałabym się na nią. Bardzo bym chciała zobaczyć to na żywo Tekst taki śmieszny miejscami, ale zawiera również kilka ważnych wersów Czyli coś za co bardzo lubię teksty pana Zbigniewa.

GOGAN

Nutria napisał/a: Ta pani Asi mina:) Bezbłędna, prawda
romantycznaola napisał/a: Wielka szkoda, że tak rzadko grają Golgotę
Tak ! trzeba zaapelować. Tak nie może być:)
A piosenka bardzo taka skoczna i wesoła
Pora ta toast przyjaciele bo jak wesele to wesele..


MAB

Tekst raczej gorzki, chociaż ubrany w skoczna melodie. Ale może taka właśnie miała być przewrotność tego utworu. Bo czyż nie mam jakiejś przewrotności, że podczas jednego przyjęcia a weselnego tak łatwo złamać wszystkie 10 przykazań?

NUTRIA

Mab masz rację , no właśnie szkoda , tak rzadko grają Golgotę , może dlatego , ze jest mało popularna:)
A my z babcia ze śmiechu płaczemy jak słyszymy ,,Spiera się strażak Heniek z dziadkiem..."


BROOKE

Bardzo lubię ta piosenkę, śmieszna, nogi same chodzą i w ogóle.. no ale jestem mało oryginalna wybaczcie

GOSIA

Cudna piosenka! Melodia świetna, a p. Joasia tak pięknie to śpiewa! Z taką energią, zaangażowaniem... Niestety w wykonaniu p. Asi słyszałam tylko jedną wersję, ale i tak strasznie mi się podoba. A najbardziej lubię moment "żony bliźniego nie pożądaj", bo p. Asia ten wers śpiewa dużo głośniej niż całą resztę, jako puentę zwrotki. Cudo!
Źródło: forum.slowinska.art.pl/viewtopic.php?t=64


Temat: Rola kobiety w zgromadzeniu liturgicznym :)
Podkreślam to, ze Liturgia Słowa jest wiina byc wykonywana z ambony. Śpiewanie psalmu przez organistę z chóru(który raczej amboną nie jest) można porównać do tego, jakby konsekrację chleba i wina w czasie mszy dokonywano na stoliku, gdzie leżą gazetki - sa okreslone rzeczy, które powinno się wykonywać w określonych miejscach, a wyręczanie się organistą jest objawem lenistwa wśród ministrantów, czy często nawet celebransów(nie mając tutaj żadnych aluzji do nikogo - żeby nie było). Wg mnie, jak ktoś pouczy się miesiąc śpiewac psalmy, to dojdzie do wniosku, że jest to o wiele łatwiejsze niż czytanie lekcji. Lekcję trzeba odpowiednio akcentować itp., psalm ma już akcenty narzucone przez typ melodii. Wchodzimy tu już w inną sferę - dobierania melodii do teksu psalmów - nie tylko jeśli chodzi o nastrój melodii, ale o odpowiednie zaznaczenie akcentów w melodii(dośc szeroko traktuje o tym książeczka Psalmy Responsoryjne z bodajże 1986 roku). To samo dotyczy flexy, kiedy często jest robiony błąd zostania na tym samym dźwięku, oddechu i śpiewania dalej(przedłuzenia wersu) - flexa to opadnięcie dźwięku(w zależmności od melodii o sekundę lub tercję) połączona z oddechem, ale nie jest to w żadnym wypadku forma "zawieszenia sie" na jednym dźwięku. Dlatego tak ważne jest, żeby psalmów uczył ktoś, kto się zna,a nie osoby, które nie są kompetentne(u mnie w parafii wszyscy robią ten błąd - po prostu sa źle kształceni). Mam tu na myśli albo organistę, albo członka scholi cantorum, jeśli takowa istnieje, albo dobrego animatora muzycznego. Tutaj często wielu osobom nie chce się ucyć i po prostu mówią - organista się zna to zaśpiewa, przy czym jest robiony błąd liturgiczny, co opisałem już kilka razy. Chodzi mi tu o zrozumienie tego, że psalm winien byc wykonywany tam gdzie jego miejsce - i tu sie znowu powtarzam.
Ale myslę że troche wybrnęliśmy poza temat - może warto by wyodrębnić, bo może powstać ciekawa dyskusja...
Co do mojego gustu, wracając do tematu, bardzo chetnie widzę dziewczynę komentującą mszę, czytającą modlitwę powszechną, przynoszącą dary do ołtarza i myślę, że często posługiwanie przy ołtarzu moze wywołac wewnętrzne poczucie uznania siebie za kogoś wyższego, dlatego też jestem przeciwny przekazywaniu każdemu jakichś funkcji, bo jest grupa, która słuzy, ale ejst grupa, która się modli i w mszy uczestniczy po prostu jako normalny wierny. Takie coś tez jest potrzebne. Chcąc, nie chcąc, nie można po prostu koniecznie coś robić, bo tutaj liczy się celebracja Chrystusa na krzyżu, a nie siebie, co już wspomniałem(w innym temacie). Pozdrawiam
Źródło: forum.oaza.org.pl/viewtopic.php?t=6248


Temat: śmieszne wpadki na mszy świetej ;]
Może to już znacie... Trzy autentyki z Mszy.

Pierwszy z Seminarium Duchownego w Krakowie:
Diakon śpiewał w Wielki Piątek Pasję (wg św. Jana) i szło mu naprawdę świetnie, do momentu zaparcia się Piotra. Jest tam wers czterodźwiękowy (wysoki, w dół, w górę, w dół), ale tylko na cztery sylaby, więc można się zapędzić (A kur zapiał). Diakon się zapędził i zaśpiewał "A kur zapiał" na jednym dźwięku, po czym, bez żadnego wahania, dośpiewał czterosylabowe "Kukuryku".

Drugi, z Mszy w Pałacu Arcybiskupim (Kaplica Kardynała):
Kleryk śpiewał w okresie Adwentu psalm: "Idźmy z radością na spotkanie Pana". Strasznie przejął się swoją rolą i ćwicząc ktoś mu zaintonował: "Idźmy z radością na spotkanie z Zośką" i, oczywiście, jak zawsze w sytuacji dużego stresu, ów kleryk powtórzył tę wersję na Mszy.
Niepotwierdzone: podobno Kardynał Macharski pod nosem skomentował: "O, to Mszę trzeba będzie szybko odprawić, bo ta Zośka mu się jeszcze rozmyśli".

I ostatni, pewien animator liturgiczny na rekolekcjach (znam z opowieści, nie pamiętam, jakie rekolekcje):
Podszedłszy do pierwszego czytania, miał je tak znakomicie wyćwiczone, że nie było siły, żeby czegoś nie zepsuł... Jednak przeczytał znakomicie - równe, wyważone, choć akcentowane, tempo; znakomicie umieszczone zawieszenia głosu; doskonała dynamika; fantastyczna interpretacja i perfekcyjna dykcja. Słowem - miód na uszy. Po czytaniu wszystkim łzy stały w oczach.
Jak już wspomniałem - nie było siły, żeby nie zmaścił. Po skończonym czytaniu podniósł wzrok i zaśpiewał na melodię po ewangelii: "Oto słowo Boże". Łzy wzruszenia bardzo szybko przeszły we łzy - radości w Duchu Świętym...
Źródło: forum.oaza.org.pl/viewtopic.php?t=1497


Temat: Hymny Kościelne ;)
Za Wikipedią:
To wczesnochrześcijański hymn modlitewny, którego autorstwo tradycja przypisuje świętemu Ambrożemu i świętemu Augustynowi. Według tej teorii pieśń została napisana z okazji chrztu Augustyna, którego udzielił mu w 387 Ambroży. Współcześni badacze wątpią w prawdziwość tej hipotezy; przypisując raczej autorstwo hymnu Nicetasowi, biskupowi Remesiany (obecnie Bela Palanka w Serbii).

Niektórzy badacze uważają, że pieśń ta powstała z połączenia dwóch (lub więcej) wcześniejszych hymnów: jednego do Boga Ojca oraz drugiego do Boga Syna. Według tego schematu drugi z tych hymnów rozpoczyna się frazą Tu rex gloriae, Christe. Z kolei końcowe zwrotki hymnu (od wersu Salvum fac populum tuum) są wyborem wersetów z Księgi Psalmów dodawanych kolejno do oryginalnego tekstu.

Hymn pozostaje w ciągłym użyciu przez Kościół katolicki, znajduje się w liturgii godzin i jest odśpiewywany przy szczególnych okazjach, np. podczas mszy rezurekcyjnej czy po wyborze papieża.

Hymn generalnie powiela zarys strukturalny wyznania wiary. Rozpoczynając od wezwania Boga, hymn wychwala wszystkich tych, którzy wielbią i czczą Boga, począwszy od hierarchicznie uporządkowanych istot niebieskich, poprzez chrześcijan będących już w niebie, aż po Kościół rozproszony po całym świecie. Następnie wspomina narodzenie, męczeństwo i zmartwychwstanie Chrystusa, po czym ponawia modlitwę, zarówno całego kościoła, jak i każdego wiernego z osobna, prosi o przebaczenie grzechów, obronę przed pokusami i wyraża nadzieję na zjednoczenie się z Chrystusem.

Do tekstu muzykę pisało wielu kompozytorów. Najsławniejsze barokowe Te Deum skomponował Marc-Antoine_Charpentier. Pod koniec XIX wieku monumentalne, symfoniczne Te Deum napisał m.in. Anton Bruckner, Hektor Berlioz i AntonĂ­n Dvořák. W Polsce Te Deum napisał Krzysztof Borek, Józef Elsner, Józef Kozłowski a w ostatnich czasach Krzysztof Penderecki, Krzysztof Meyer, Janusz Jędrzejewski.

Ciebie Boga wysławiamy

Obecnie przypuszcza się, że jego autorem był bp Nikita z Remegiany w Dacji (dziś Rumunia). Przekład - Tadeusz Karyłowski, melodia ks. A. Chlondowski SDB.
Ciebie Boga wysławiamy,
Tobie Panu wieczna chwała,
Ciebie Ojca, niebios bramy,
Ciebie wielbi ziemia cała.

2. Tobie wszyscy Aniołowie,
Tobie Moce i Niebiosy,
Cheruby, Serafinowie,
ślą wieczystej pieśni głosy.

Święty, Święty, nad Świętymi,
Bóg Zastępów, Król łaskawy,
Pełne niebo z kręgiem ziemi,
Majestatu Twojej sławy.

Apostołów Tobie rzesza,
chór Proroków pełen chwały,
Tobie hołdy nieść pośpiesza
Męczenników orszak biały.

Ciebie poprzez okrąg ziemi,
z głębi serca ile zdoła,
Głosy ludów zgodzonymi,
wielbi święta pieśń Kościoła.

Niezmierzonej Ojca chwały,
Syna Słowo wiekuiste,
Z Duchem wszechświat wielbi cały,
Królem chwały Tyś, o Chryste.

Tyś Rodzica Syn z wiek wieka,
by świat zbawić swoim zgonem,
Przyoblókłszy się w człowieka,
nie wzgardziłeś Panny łonem.

8. Tyś pokruszył śmierci wrota;
starł jej oścień w męki dobie
I rajskiego kraj żywota,
otworzyłeś wiernym sobie.

9. Po prawicy siedzisz Boga,
w chwale Ojca, Syn Jedyny,
Lecz gdy zagrzmi trąba sroga,
przyjdziesz sądzić ludzkie czyny.

10. Prosim, słudzy łask niegodni,
wspomóż, obmyj grzech co plami,
Gdyś odkupił nas od zbrodni
Drogiej swojej Krwi strugam1.

11. Ze Świętymi w blaskach mocy,
wiecznej chwały zlej nam zdroje:
Zbaw o Panie, lud sierocy,
Błogosław dziedzictwo swoje.

12. Rządź je, broń po wszystkie 1ata,
prowadź w niebios błogie bramy,
My w dzień każdy, Władco co świata,
Imię Twoje wysławiamy.

13. Po wiek wieków nie ustanie,
Pieśni, co sławi Twoje czyny,
O w dniu onym racz nas Panie
od wszelakiej ustrzec winy.

14. Zjaw swą litość w życiu całym
tym, co żebrzą Twej opieki:
w Tobie Panie zaufałem,
Nie zawstydzę się na wieki.

A tu nagranie tego hymnu

http://www.youtube.com/wa...ature=quicklist
Źródło: forumchrzescijanskie.org/viewtopic.php?t=3001